Forum ProFortalicium Strona Główna
 Home    FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Grupy    Galerie
 Rejestracja    Zaloguj
katowice 1939-45
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ProFortalicium Strona Główna -> Historia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Darek
koneser damskich wdzięków
PostWysłany: Pon 20:18, 17 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 10 Lis 2005

Posty: 2178
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom

Wspomniana wcześniej zgoda Adolfa Hitlera udzielona gen. F. Schörnerowi na wycofanie się 17 Armii (dowódca gen. piechoty Friedrich Schulz) z terenu Górnego Śląska (w nocy z 27 na 28 stycznia 1945 roku) pozwoliła Sowietom zająć błyskawicznie miasta Zagłębia Dąbrowskiego, a także rozpocząć atak na Katowice (niem. Kattowitz).
Kilka dni wcześniej (24 stycznia 1945 roku) Niemcy wywieźli z Katowic najważniejsze akta, a część z nich zniszczyli. Rozmontowali również znajdującą się w więzieniu katowickim, owianą złą sławą gilotynę, miejsce egzekucji wielu Niemców, Polaków i Ślązaków. Została ona zakopana na cmentarzu w Katowicach –Bogucicach, gdzie ją wkrótce odnaleziono. Od południa na miasto uderzyły siły 115 Korpusu Armijnego (dowódca gen. mjr Siergiej Kozaczek) i 4 Samodzielnego Korpusu Pancernego Gwardii (dowódca gen. lejt. Pawieł Połubojarow), a od północy 43 Korpus Armijny (dowódca gen. mjr Anatolij Andriejew).
Pierwsze uderzenie nastąpiło już w dniu 26 stycznia, kiedy to sowieckie czołgi 12 Brygady Pancernej Gwardii (dowódca płk Nikołaj Duszak) nacierały na miasto od strony Szopienic (niem. Schoppinitz) i Dąbrówki Małej (niem. Eichenau). Niemiecka obrona usytuowana w pobliżu kościoła w Bogucicach (niem. Bogutschütz) szybko pękła, tak więc Sowieci dotarli do pierwszych dzielnic Katowic: Zawodzia i Bogucic, ale zostali tu zatrzymani.

to fragment tego, co razem z Waldkiem Sykoszem usiłujemy zmontować na przyszły rok

No i przykład zachowań Sowietów:

W pomieszczeniu leżała kobieta w zaawansowanej ciąży, której jeszcze za życia rozcięto brzuch i wyrwano płód. Kobieta wykrwawiła się. Niemal całkiem rozwinięty płód został przygwożdżony bagnetem do belki stropu”.

ze wspomnień Seppa Allerbergera
strzelca wyborowego 3 Dywizji Piechoty Górskiej
(wydarzenia na terenie Węgier – jesień 1944 rok)
Zobacz profil autora
gość
PostWysłany: Pon 22:11, 17 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 14 Cze 2008

Posty: 829
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Z tej samej książki można również przytoczyć inne przykłady zachowania się Armii Czerwonej.

"...Usłyszałem głośne krzyki i tłuczenie szkła, a następnie odgłos łamanych mebli. Nagle rozbrzmiała seria z karabinu maszynowego , głośne rozkazy i płacz przestraszonej kobiety. Rosjanie najwidoczniej odkryli schowanego właściciela wraz z żoną i pod lufami karabinów wyprowadzili ich na ulicę."

"...Policzyłem dwudziestu trzech żołnierzy łącznie z oficerem porucznikiem"

"...Coś było dyskutowane głośno, najwidoczniej w związku z kobietą"

" Mąż rzucił się na najbliższego z żołnierzy, ponieważ wydawało się, że zrozumiał co Sowieci chcieli zrobić. Kolba karabinu spadła mu na plecy, a on padł jęcząc na ziemię. Następnie podnieśli go i przywiązali do słupa latarni trzydziestoma okrążeniami długiego kabla"

"Tymczasem inni żołnierze rozłożyli kobietę na wznak na masce jeepa"

"Z mojej kryjówki z odległości około 30 metrów musiałem przyglądać się, jak kobieta została zgwałcona przez wszystkich dwudziestu trzech żołnierzy. Trwało to godzinę"

"Po chwili wybuchł kolejny spór o młodą kobietę..."

"Najwidoczniej porozumienie zostało osiągnięte, ponieważ dwóch z nich trzymało ją za rozciągnięte na boki nogi, a trzeci załadował pistolet sygnalizacyjny flarą i wcisnął wylot lufy do pochwy kobiety"

"Nigdy w życiu ani potem nie słyszałem tak przeraźliwego krzyku jak w tamtej chwili. Paliła się żywcem od wewnątrz, jej agonia trwała około minuty"

"Dziwnym cudem mąż kobiety przeżył. Kiedy rozwiązaliśmy go, przyglądał się w szoku swojej martwej żonie i dwudziestu dwóm zabitym Rosjanom"

"...Nagle zauważył, że dwudziesty trzeci Rosjanin był nadal żywy, rozbrojony i unieruchomiony z powodu rannej nogi"

"...kilka sekund później pojawił się z siekierą w rękach..."

Dalszej części i losu Rosjanina można się domyślić.

Cytaty pochodzą ze wspomnianej książki.
Zobacz profil autora
Darek
koneser damskich wdzięków
PostWysłany: Pon 22:40, 17 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 10 Lis 2005

Posty: 2178
Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Bytom

Tak jest...przy okazji polecam wspomnianą książkę...Grey_Light_Colorz_PDT_15Grey_Light_Colorz_PDT_15Grey_Light_Colorz_PDT_15

Wacker Albert, „Snajper na froncie wschodnim”; Kraków 2008


Ostatnio zmieniony przez Darek dnia Wto 0:32, 18 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Leszek
PostWysłany: Pon 23:33, 17 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 06 Lip 2005

Posty: 1415
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Piekary Śląskie

Mrcinie i Radku tez uważam że trupów nie dzieli sie na gorszych czy lepszych, ale pozwólcie ze swiatopoglądu nie zmienie i niemcow bede nazywał frycami a ruskich kacapami. Radku nie nazwe ich tak jak Ty wyzwolicielami : )

pozdrawiam bez zgryźliwości : )
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Wto 6:49, 18 Lis 2008 Powrót do góry





Każdy może mieć swoje zdanie - podzielam pogląd Leszka i bazując na nim popieram stanowisko Radka.
Zatem nie dzielmy trupów ale również i nie dzielmy żyjących patrząc na te trupy. Po każdej stronie byli, jak to się mówi, dobrzy ludzie i ludzie-zwierzęta. Nie wszyscy jednak to rozumieją.

Ja niestety nie mogę powiedzieć o hitlerowcach, że byli mili i fajne chłopaki, sorry. Na kolanach o nic nie błagali tylko brali sobie to na co mieli ochotę. Z murowanego domu wyrzucili babcię jako dziewczynkę, a potem jeszcze 3 razy wyrzucali moją rodzinę na ulicę i to do coraz gorszych baraków. W ostatnim przez ściany z desek świeciło słońce, a w kuchni zimą zamarzały kartofle. Czekoladą nikt nie częstował tylko wylewali na śnieg mleko i rozsypywali zborze jakie moja babcia kupowała jakimś cudem dla chrześniaka urodzonego w 1942 roku. Wątpię również czy byli mili dla stryja babci, którego wykończyli w Oświęcimiu. Ot takich kilka faktów ale pewnie ktoś niedługo powie, że to nie prawda.

A co do książki tytułowy snajper opisuje wszechobecną śmierć i okrucieństwa obu walczących armii...


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 7:20, 18 Lis 2008, w całości zmieniany 3 razy
gość
PostWysłany: Wto 17:54, 18 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 14 Cze 2008

Posty: 829
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Rosjanie i Niemcy byli siebie warci. Ale po obu stronach zdarzali się ludzie normalni, niestety bardzo rzadko.
Zobacz profil autora
ilbelfero
PostWysłany: Wto 18:31, 18 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 26 Gru 2007

Posty: 913
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Tychy

...i na tym zakończy tę dyskusję. To dobra puenta.
Zobacz profil autora
Ochotnik
PostWysłany: Śro 0:50, 19 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 01 Sie 2006

Posty: 576
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zabrze :)

Witam,

Nie ma sprawy Leszku, ja tylko pamiętam co powiedziałeś kiedy na tym forum napisałem o cmentarzu Armii Czerwonej w Gliwicach... : )
Nie nazywaj ich wyzolicielami, pomyśl tylko jakby wyglądała Polska po 50 latach okupacji niemieckiej : )
Wkurza mnie tylko jedno że mówi się stale o zbrodniach radzieckich, o tym jacy to oni są źli i niedobrzy, a zbrodnie niemieckie są co raz częściej pomijane milczeniem lub nawet kwestionowane.
Banalny przykład z mediów: o 17.IX.1939 mówi się więcej niż o 1.IX... czy tak powinno być??

Pozdrawiam

: )
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Śro 7:29, 19 Lis 2008 Powrót do góry





Uważam iż niema sensu robić tu jakieś debaty . Każdy z nas wie iż zarówno ze strony Niemieckiej i Radzieckiej byli zbrodniarze .
Ile jest ludzi na tym świecie tyle jest poglądów, co do naszej historii .
Gość
PostWysłany: Śro 8:18, 19 Lis 2008 Powrót do góry





a w Rusach zrobili film o głupich,nikczemnych Polakach (ten z Żebrowskim). W takim razie nie ma sensu szukać największego wroga,bo każdy ma swojego,a co ich łączy ? wszyscy są ludzmi,pod działaniem innej propagandy.
Tomek
PostWysłany: Śro 20:06, 19 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 22 Lut 2008

Posty: 1204
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Chropoców

wojak122 napisał:
Rosjanie i Niemcy byli siebie warci. Ale po obu stronach zdarzali się ludzie normalni, niestety bardzo rzadko.

Moja babcia o wojnie nie chciała nic mówić. a jak mówiła to raczej te dobre rzeczy, że oficer Ruski jak odjeżdżał to zostawił jej mamie nożyczki (doskonale tną do dziś) i karnister oleju silnikowego, na którym jeszcze długo mogli smażyć placko kartoflane. O niemcach też wolała mówić tylko o dobrych rzeczach.

Ochotnik nie zastanawiaj się jak by Polska wyglądała po 50 latach okupacji niemieckiej, Bo by naszego pokolenia już nie było. Babcia , która była u bałera na robotach ( dłogie lata z nim korespondowali)
mówiła że po wygranej wojnie przez Niemców wszystkie polki będące w niemczech miały być wysterylizowane i mieliśmy być skazani na wymarcie , jak pare innych nacji
Zawsze tak było że albo dostawaliśmy z prawa , albo z lewa, a jak sąsiedzi byli cicho to my se do gardeł skakali
Zobacz profil autora
Ochotnik
PostWysłany: Śro 20:54, 19 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 01 Sie 2006

Posty: 576
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Zabrze :)

Tomek napisał:

Ochotnik nie zastanawiaj się jak by Polska wyglądała po 50 latach okupacji niemieckiej, Bo by naszego pokolenia już nie było. Babcia , która była u bałera na robotach ( dłogie lata z nim korespondowali)
mówiła że po wygranej wojnie przez Niemców wszystkie polki będące w niemczech miały być wysterylizowane i mieliśmy być skazani na wymarcie , jak pare innych nacji
Zawsze tak było że albo dostawaliśmy z prawa , albo z lewa, a jak sąsiedzi byli cicho to my se do gardeł skakali


Dokładnie tak. To chciałem pierwotnie napisać, ale postanowiłem ze pozostawie to pytanie o okupację niemiecka jako retoryczne


Ostatnio zmieniony przez Ochotnik dnia Śro 20:55, 19 Lis 2008, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
gość
PostWysłany: Śro 22:41, 19 Lis 2008 Powrót do góry

Dołączył: 14 Cze 2008

Posty: 829
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Rzeczywiście plan eksterminacyjny Niemców i zamierzenia zasiedlenia tych terenów przez naród niemiecki nie wróżyłby by Polsce dobrej przyszłości. Sowieci nie chcieli się polaków pozbyć tylko podporządkować mordując m.in w Katyniu polską inteligencję. Niestety i Rosjanie i Niemcy mordowali tak samo tyle że jedni z powodów czystości rasowej a drudzy z powodów politycznych. Ale końcowy efekt jest ten sam.
Zobacz profil autora
Simon
PostWysłany: Nie 21:37, 24 Sty 2010 Powrót do góry

Dołączył: 20 Sie 2005

Posty: 1070
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Kozłowa Góra

Wpadła mi w ręce ciekawa fotka z materiałów archiwalnych IPN. Ponoć 04.09.1939. Na początek mały konkurs:

1. Gdzie to ? Grey_Light_Colorz_PDT_06
2. Kto to? Grey_Light_Colorz_PDT_06
3. Co to (główne uzbrojenie)? Grey_Light_Colorz_PDT_06



pozdrawiam
Zobacz profil autora
Gość
PostWysłany: Pon 7:57, 25 Sty 2010 Powrót do góry





Katowice, róg Kilińskiego i PCK, lub róg Kilińskiego i Stalmacha (raczej Stalmacha).
Żołnierze 239 Dyw. Heer pomiędzy godz. 10.30 a 12.00, 04.09.1939 r. wkraczający do Katowic od strony Mikołowskiej.
Karabin wystający zza płotu to MG-13.
Niestety ckm jakie obsługują Niemcy nie jestem pewien. Maxim?

Na zdjęciu widać też wiele innych ciekawostek i elementów, których już dziś nie ma...niestety.
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ProFortalicium Strona Główna -> Historia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB :: phore theme by Kisioł. Bearshare